Tajlandia - Phuket - zeglowanie.net, Rejsy Tajlandia, Sardynia Korsyka, Chorwacja, Karaiby, Czarnogóra
+48 603 054 647 info@zeglowanie.net

Tajlandia – Phuket






DLACZEGO TAJLANDIA


Tajlandia od wielu lat jest bardzo popularna wśród turystów. Każdy, kto choć raz pozwolił się porwać tajskiej rzece przyjemności, smaków, kolorów i zapachów tęskni za tym krajem i wraca do niego przy każdej nadarzającej się okazji. Tajlandia jest bowiem niezwykle uzależniającą mieszanką tego, co człowiekowi najbardziej do szczęścia potrzebne. Żeglowanie w Tajlandii ma dodatkowo tę przewagę, że pozwala podróżować poza szlakami tłumnie odwiedzanymi przez turystów. Ponad to pozwala tak zaplanować pory odwiedzania najbardziej popularnych i zarazem najpiękniejszych atrakcji by dotrzeć do nich drogą morską przed albo po porach największego oblężenia.



Wspaniałym sposobem na doświadczenie różnorodności Tajlandii jest żeglowanie pośród jej wysp.



Poznaj Tajlandię oczami żeglarza

Rozsmakuj się w kuchni tajskiej

2600 km linii brzegowej

Obcuj z dziką przyrodą

Poznaj wyjątkową kulturę



Trasa: Phuket – Phi Phi Don – Phi Phi Le – Koh Rok Nok – Koh Muuk – Koh Lanta – Krabi – Phang Nga — Phuket



W lutym trwa sezon turystyczny w Południowej Tajlandii. To najlepszy czas na żeglowanie w tym rejonie.
Jest mała ilość opadów, wieje świeża bryza, a temperatura waha się między 26°C, a 32°C. Kwitną drzewa figowe.



PRZYKŁADOWY PLAN:

Dzień 1 i 2: Zaokrętowanie na jachcie w Marinie Haven, zaprowiantowanie jachtu. Wypłynięcie w miarę możliwości załogi, kąpiel przy jednej z wielu okolicznych plaż np. Ya Nui, lub Nai Harn.

Phuket 

Phuket – doskonale skomunikowana lotniczo ze światem, największa wyspa Tajlandii. Można na niej znaleźć zarówno przepiękne i spokojne resorty, położone przy rajskich plażach, buddyjskie świątynie jak i tętniące życiem miasta. Najsłynniejszym jest Patong, mieszczący się przy plaży na zachodnim wybrzeżu. To miejsce z piekła rodem – głośne, zatłoczone, tandetne i buchające erotyzmem. Na każdym kroku natrętni naganiacze zapraszają nas na ping-pong show i inne pokazy z udziałem tajskich piękności. Ledwo się człowiek obróci, a ma przed twarzą biedną małpkę, z którą koniecznie powinien sobie zrobić zdjęcie. Dwa kroki dalej wpada się na sprzedawcę pamiątek, turystycznych gadżetów i podróbek wszystkiego co można podrobić. Wokół cały czas huczy mieszanka muzyki dochodzącej z ogromnych dyskotek i klubów nocnych. Kolorowe światła, neony i ledwo ubrane Tajki przyprawiają przechodniów o prawdziwy oczopląs.

Na wyspę Phuket zwaną rajem z powodu wielu atrakcyjnych plaż oblewanych przez ciepłe, turkusowe wody Morza Andamańskiego, najlepiej przylecieć dzień wcześniej.

Dzień 3: Przepłynięcie na Wyspy Phi Phi: Koh Phi Phi Don, zwana Dużą Phi Phi oraz Koh Phi Phi Leh (Lai), zwana Małą Phi Phi. Część dnia spędzimy przy dużej Phi Phi pełnej hoteli, bungalowów, restauracji, barów, dyskotek, imprez do rana, pięknych plaż, turkusowej wody, oszałamiających widoków i turystów z całego świata. Na resztę dnia i noc zakotwiczymy przy Koh Phi Phi Leh, która dla odmiany jest maleńką, niezamieszkaną wysepką. Znajduje się na niej kilka malowniczych zatoczek, z czego jedna jest szczególnie atrakcyjna. Mowa o Maya Bay, na której kręcony był film „Niebiańska Plaża” z Leonardo Di Caprio.

Wyspa Phi Phi Don

Wyspa Phi Phi Don
Na każdym kroku odnajdziemy tu stragany z lokalnymi smakołykami, owocami i warzywami. Jest też niezliczona ilość restauracji i barów. Najbardziej zaskakują te serwujące angielską kuchnię. Z uwagi na to, że statystyczny Brytyjczyk czy Irlandczyk woli zjeść na obiad Cheese Burgera z frytkami niż na przykład Pad Thaia ze świeżymi krewetkami, oferta jest bardzo zróżnicowana i nie brakuje tu typowo europejskich smaków.

Phi Phi Don to także królestwo tatuaży. Studia tatuażu są na każdym kroku, a w nich często znajdziemy wielu chętnych do sprawienia sobie trwałej pamiątki z egzotycznych wakacji. Od strony zatoki Loh Dalam, wzdłuż plaży tłoczą się knajpy i dyskoteki, w których liczy się tylko dobra zabawa. A „dobra” dla przybywających tu turystów oznacza: głośna, roztańczona, beztroska i zalana możliwie jak największą ilością alkoholu. Alkohol w takich miejscach zamiast w szklankach podaje się w wiaderkach. Sprzedawane na każdym rogu za 150-400 bhatów [czyli 15-40 złotych] kubełki można samemu skomponować. Sprzedawca miesza w nich dla nas kilka małych buteleczek alkoholu na koniec dodając najczęściej Redbulla i oczywiście lód.


Nocą, plaża przy Loh Dalam wygląda jak płonąca pochodnia. Zawdzięcza to popularnym wśród turystów zabawom z ogniem. Roześmiani i odważni przybysze skaczą na przykład przez płomienną skakankę. Wygląda to z boku dosyć przerażająco, ale podobno jest to cyrkowy – zimny ogień, którym nie tak łatwo się podpalić czy poparzyć.
Za dnia warto wybrać się na punkt widokowy Phi Phi. Aby się tam znaleźć trzeba pokonać niekończące się schody, a potem strome podejście. Nazwa „punkt widokowy” zobowiązuje, więc wytrwali wspinacze są nagrodzeni pięknym widokiem na całą wyspę oraz sąsiednią PhiPhi Le.

Wyspa Phi Phi Le

Wyspa Phi Phi Le – czyli mniejsza siostra Phi Phi Don. Większość turystów kojarzy małą Phi Phi ze scen „Niebiańskiej plaży” – filmu z Leonardo DiCaprio, w którym tak zachęcająco pokazano plażę przy zatoce Maya i malowniczą wyspę. Miejsce to warto odwiedzić jedynie o świcie – tuż po wschodzie słońca. Przepłynięcie z Dużej Phi Phi zajmuje około 40 minut, więc wyruszając o 6:00 mamy jeszcze szanse dotrzeć na wyspę przed falą turystów. Tylko wtedy możemy poczuć jak ten rajski zakątek musiał wyglądać w latach 80. i 90., kiedy to wyspy Phi Phi były jeszcze mało obleganym miejscem, znanym tylko lokalsom. Po Tsunami w 2004 roku wyspa przeżyła krótki regres. W 2005 roku, aby przywrócić jej dobrą sławę uczestniczki Miss Universe pozowały tu do zdjęć.

Dzień 4: Koh rok Nok. Jedno z najlepszych miejsc do nurkowania. Na wyspie zachwycają chodzące swobodnie warany.
Jachtem staje się na kotwicy, lub boi miedzy wyspami, zwracając uwagę na głębokość i fazę pływu w jakiej się znajdujemy. To idealne miejsce do snorkelingu, choć trzeba uważać na silne prądy. Warto wybrać się na punkt widokowy Rok Nai – szczególnie na zachód słońca.

Dzień 5: Przepłynięcie na Ko Muuk. To górzysta wyspa odwiedzana ze względu na niesamowitą Emerald Cave – Szmaragdową Jaskinię na zachodnim wybrzeżu, do której trzeba płynąć wpław z latarką, przez ciemny osiemdziesięciometrowy tunel. Jaskinia prowadzi do cienistej doliny która skrywa piaszczystą plażę.

Wyspa Muuk

Wyspa Muuk – ta niewielka wyspa robi na wszystkich duże wrażenie. Można stanąć na kotwicy, na przykład od wschodniej strony, gdzie wychodzi w morze charakterystyczny piaszczysty cypelek. Ta plaża nosi nazwę Hua Laem Prao i mieści się przy niej resort Sivalai. Warto się wybrać na kolację do hotelowej restauracji. Niezapomnianych wrażeń dostarcza spacer długą plażą, na której swoje norki wykopują niewielkie kraby. Zarówno pójście w prawą, jak i lewą stronę plaży doprowadzi nas do rybackich wiosek, w których turysta jest rzadkością. Lokalni rybacy po zakończonych połowach zajęci są odpoczywaniem na hamaku, lub reperowaniem swoich pięknych łodzi zwanych long tail boat.

Kolejnym miejscem do postoju przy Ko Muuk jest Farang Beach, na południowym wschodzie wyspy. Piękna i osłonięta plaża przy resorcie Charlie to doskonałe miejsce na kilkugodzinny odpoczynek. Oprócz hotelowej restauracji jest tu przyjemny bar z dużym grillem na świeżym powietrzu. Wieczorem można się relaksować w spokojnym barze przy plaży. Jest tu też ośrodek nurkowy, który organizuje podwodne wyprawy z butlą.

Szmaragdowa Jaskinia

Będąc w tych okolicach należy koniecznie wybrać się na zwiedzanie Szmaragdowej Jaskini, ukrytej w zachodniej części wyspy. Jest to kolejne miejsce na trasie, dla którego warto nastawić budzik na 6:00 rano. I kolejne miejsce w którym docenimy naszą niezależność od zorganizowanych, masowych wycieczek, w ramach których przypływa tu większość turystów. Po podpłynięciu jachtem na wysokość jaskini, należy pozostawić jacht na bojce i przesiąść się do pontonu.

Warto zabrać ze sobą latarki i aparaty fotograficzne. Po dopłynięciu do ściany skał należy wyłączyć silnik i wpłynąć w tunel, który ciągnie się w zupełnych ciemnościach przez prawie 100 metrów. Część załogi może przebyć tę drogę wpław, ale wtedy przydaje się podwodna latarka. Po pokonaniu kilku zakrętów do tunelu zaczyna wpadać słoneczne światło, a naszym oczom ukazuje się piękna plaża otoczona ze wszystkich stron kilkudziesięciometrowymi skałami. Jest to jeden z tych obrazków, których nie da się opisać słowami. To miejsce do którego wraca się myślami do końca życia.

Dzień 6: Koh Lanta. Duża wyspa (30 km długości), świetne warunki do pływania i ciekawe możliwości spędzenia czasu wolnego.

Wyspa Lanta Yai 

Wyspa Lanta Yai – warto na nią zawinąć najpierw od południowego wschodu, gdzie znajduje się Lanta Old Town Village. To dobre miejsce by nabrać wody i kupić pamiątki.
Ciekawy, choć zupełnie inny klimat panuje na zachodnim wybrzeżu wyspy. Wzdłuż tego brzegu ciągną się piaszczyste plaże. Za najpiękniejszą uchodzi Klong Dao Beach, na samej północy wyspy. Na tej niezwykle długiej i szerokiej plaży powtarza się znany już i niezmiennie lubiany przez nas schemat. I tak oto wzdłuż całej plaży ciągną się klimatyczne restauracje i bary z wygodnymi leżakami, oświetlone tysiącem lampek i oferujące oczywiście dania wyśmienitej tajskiej kuchni. Nie brakuje też salonów masażu i innych atrakcji. Warto zdążyć na tę plażę przed zachodem słońca, a idealnie jest trafić tam w czasie pełni, gdy na wodę puszcza się piękne kwieciste wianki ze świeczkami, a w niebo wypuszczane są papierowe lampiony.

Dzień 7 i 8: Krabi. Noc na kotwicy – od rana zabawa w parku linowym, kolejna noc już w samym Krabi – zwiedzanie świątyń.

Krabi

Krabi – to pierwszy stały ląd na trasie naszego rejsu. Do miasta wpływa się długim kanałem. Wybierając porę na pokonanie tego kanału trzeba się dobrze rozeznać w poziomie wody. Można zamówić przez radio pilota, który poprowadzi nas przez płytką rzekę.
Będąc w Krabi warto wybrać się na wycieczkę do Świątyni Jaskini Tygrysa. Największą atrakcją tego kompleksu jest przepiękna świątynia usytuowana na szczycie wzgórza. Ze względu na utrudniony dostęp nie jest to tłumnie odwiedzane miejsce. Aby dotrzeć na górę należy pokonać 1237 wysokich, betonowych stopni. Niektóre z tych stopni sięgały nam do kolana więc wycieczka wymaga dobrej kondycji i sporego zapasu wody. Już po 5 minutach wdrapywania można napotkać stado dzikich gibonów, które z zacięciem i sprytem wyrywają siatki z prowiantem na drogę. Trudno jednak gniewać się na małpę, która z takim apetytem zajada się naszymi M&M-sami.


Wspinaczkę najlepiej rozpocząć około godziny 16:30 tak aby po godzinie znaleźć się na szczycie i móc uraczyć oczy pięknym zachodem słońca. Lśniące w zachodzącym słońcu posągi buddy i pozłacane stupy są jednym z najpiękniejszych widoków jakie oferuje Tajlandia. Z Wat Tham Seua rozpościera się bezcenny widok na całą prowincję Krabi. Uśmiechnięty mnich, który powitał nas na szczycie wydawał się być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Po powrocie do miasta, warto wybrać się na lokalny targ pełen garkuchni. Na dużym placu rozkładają się dziesiątki przenośnych kuchni, które serwują przygotowywane przy klientach potrawy tajskiej kuchni. Warunki sanitarne pozostawiają wiele do życzenia, więc warto zakończyć kolację mocniejszym drinkiem.

Dzień 9 i 10 : Phang Nga – Phang Nga Bay to jedna z najpiękniejszych zatok Tajlandii.

Phang Nga – Phang Nga Bay

Majestatyczne formacje skalne tworzą wapienne wyspy sięgające nawet 275 m n.p.m. Kryją się w nich liczne jaskinie i groty. Na jednej z nich, zwanej Wyspą Gwoździem, kręcono w 1974 roku sceny do Jamesa Bonda (Człowiek ze złotym pistoletem). Miejsce to stało się tak komercyjne, że aby zwiększyć powierzchnię, na której mogą być rozstawione stragany z pamiątkami itp., wyspę sztucznie powiększono. Ta informacja skutecznie zniechęciła nasze załogi do eksplorowania planu filmowego, po którym stąpał Roger Moore.
Zamiast tego można zdecydować się na poznanie bezludnych wysp Hong. To wielkie skały wyrastające strzeliście z wody i porośnięte roślinnością, której zdają się nie obowiązywać żadne prawa fizyki. Idealny na taką wycieczkę jest jachtowy ponton. Można nim wpływać do wąskich jaskiń i kanałów, jak również opływać na silniku większe wyspy.

Ostatni etap rejsu to powrót do mariny Haven, wyokrętowanie i zdanie jachtu.