24 Lis
Kategoria: Tajlandia

 

Kiepsko u nas z dostępem do internetu – ba… nawet z zasięgiem w telefonach.

Czas nadrobić zaległości:

Po opuszczeniu mariny Haven spędziliśmy pierwszą noc na kotwicy przy pięknej wysepce. Następnego dnia rano w drodze na Wyspy Phi Phi zatrzymaliśmy się na snorklowanie przy Wyspie Khai Nok.  Tuż obok niej znajduje się taka oto sympatyczna skałą z barem.

Po dopłynięciu [część wpław, część pontonem]  do plaży wyspy Khai Nok zapragnęliśmy napić się zimnego piwa – no chyba nikogo to nie dziwi 😉

 

Klimat trochę jak na Karaibach 🙂

 

Muzyka tym bardziej jak na Karaibach – zachęca do ruszenia bioderkiem 🙂

Sielsko…. anielsko… kolorowo 🙂

 

Lokalesi odpoczywają. Takie drzemki – gdzie się da to typowy widok dla Tajlandii.

 

 

Happy people 🙂


Kolejnym miejscem do którego dotarliśmy była Wyspa Phi Phi Don.

Ale nie tylko cel jest ważny – samo płynięcie też 🙂  Tak na pewno myśli Agata:

 

O kolejnych 3 dniach opowiem przy następnym powiewie internetu.

Teraz uciekam bo o północy jestem umówiona z załogą przy pontonie – wracamy na jacht bo na jutro ambitny plan – wypływamy o 6:00 a zatem skoro świt 🙂

 

 

 

Wysepka Khai Nok
12345