Galeria i blog: Archiwum z miesiąca Grudzień, 2012

3 Gru
Kategoria: Tajlandia

Phi Phi Don za dnia

Po dotarciu do pirsu miasta o sfotografowanie aż proszą się silniki niczym z „Wodnego Świata.

 

Śruby wyciągnięte na bardzo długich wysięgnikach zapewniają niesamowitą sterowność oraz pozwalają na podniesienie śruby tuż pod powierzchnie wody i sterowanie nawet na płytkiej wodzie.

 

Łodzie „long tail” są w Tajlandii wszechobecne – są podstawowym środkiem transportu dla  turystów a więc zdobią wszystkie plaże i zatoki, na które ciekawscy z aparatami chcą dotrzeć.  Największe zagęszczenie ogoniastych łodzi widzieliśmy właśnie na Phi Phi Don.

 

 

Dalsze zwiedzanie  Phi Phi za dnia prowadzi nas w uliczki miasteczka. A tam kolorowa Tajlandia raczy nas takimi obrazkami:

 

 

 

 

 

 

Co wytrwalsi w nas wdrapali się na punkt widokowy Phi Phi. Aby się tam znaleźć trzeba pokonać niekończące się strome schody a potem strome podejście. No i oczywiście nie należy tego robić w butach typu japonki – to już wiemy 😉  Nazwa „punkt widokowy” zobowiązuje więc ładnych widoków było sporo:

 

 

 

Dzielna załoga wspinaczkowa:

 

 

Schodzimy:

 

Fenomen turystyki. Obserwuję to w wielu turystycznych miejscach. Anglicy nawet w najodleglejszych krańcach ziemi narzucają swoje zwyczaje, kuchnię i muzykę. A więc przyjeżdżają do Tajlandii po to żeby jeść burgery, słuchać najnowszych hitów z Vivy i upijać się do nieprzytomności tak jak to czynią co weekend u siebie.

 

 

Przechowywanie jedzenia w przyulicznych garkuchniach pozostawia sporo do życzenia 😉 No ale jakoś to wszystko działa i jest finalnie bardzo smaczne:

 

 

Jak zawsze radość z połączenia z fejsem wielka. A jeszcze większa będzie po powrocie bo w czasie rejsu powstało na prawdę sporo „sweet foć na fejsa.

 

Każda okazja jest dobra żeby spróbować lokalnej kuchni. Adam zamówił „fried rice with seafood in pineapple”

 

Kolejna ciekawostka. Tajlandia jest jednym z krajów, w których, aby zniechęcić palaczy do nikotyny, umieszcza się na kartonikach straszne zdjęcia „obiecujące” co się stanie jak zapalisz.

No i na koniec tego wpisu najwdzięczniejszy jak zawsze obiekt: DZIECI

 

 

 

 

 

 

Już wkrótce kolejny wpis – o Phi Phi Le czyli słynnej plaży z filmu z Leo 🙂

DSC_1774
12345